Close

4 dniowy tydzień pracy – nowość czy powrót do korzeni?

Coraz więcej miejsc pracy na świecie decyduje się na skrócenie tygodniowego czasu pracy swoich zespołów. Najpopularniejszym rozwiązaniem zdaje się być w ostatnim czasie 4-dniowy tydzień pracy, z dodatkowym dniem wolnym w każdy piątek. Jak taki system wpływa na efektywność firmy i… czy na pewno jest to nowe rozwiązanie?

Jak długo pracowaliśmy na przestrzeni wieków?

Rewolucja przemysłowa całkowicie zmieniła nasze podejście do pracy. Wielu pracowników zmuszonych było do wykonywania swoich obowiązków przez 10 godzin dziennie, 6 dni w tygodniu.

W roku 1890 rząd USA wprowadził pierwsze systemowe rozwiązania rejestrujące czas pracy w krajowych zakładach. Ku osłupieniu wszystkich, okazało się, że przeciętny wymiar pracy robotnika w fabryce wynosił zawrotne 100 godzin(!) tygodniowo. Daje to ok. 5,200 godzin rocznie!

Jak jednak wyglądało życie przed katorżniczymi normami wymuszonymi rewolucją przemysłową? Czy człowiek od zarania dziejów musiał poświęcać swoje życie pracy, aby osiągnąć stan dobrobytu?

Historia okazuje się zaprzeczać:

Europejczycy epoki kamienia (2.6 miliona lat temu – 3 300 r. p.n.e.)

Praca: 3-5 h dziennie, 365 dni w roku

W historii istnieje wiele wskazówek dotyczących liczby godzin przeznaczanych każdego dnia na pracę przez ówczesne społeczności. Co ciekawe, badacze są w stanie ustalić z dużym prawdopodobieństwem zwyczaje związane z pracą już dla prehistorycznych ludzi. Jest to możliwe dzięki obserwacji współczesnych kultur zbieracko-łowieckich.

Na podstawie tych obserwacji, wysnuto teorię, według której człowiek prehistoryczny pracował od 3-5 godzin dziennie. Nie ma co jednak traktować tego faktu z rozrzewnieniem – według badaczy, społeczności zbieracko-łowieckie nie mogły pozwolić sobie na lenistwo. Ich praca odbywała się bowiem przez 365 dni w roku. Warto tutaj również nadmienić, że ilość godzin pracy w poszczególne dni mogła być różna i zależeć mogła od wielu czynników: od pory roku, przez zapotrzebowanie na konkretne zasoby aż po warunki pogodowe.

Podobnie jak ludzie współcześni, człowiek pierwotny także wyznawał zasadę: „nie samą pracą człowiek żyje”. Dlatego spora część roku łowców-zbieraczy była poświęcona rytuałom religijnym, pogrzebom, czy działalności artystycznej – którą z resztą możemy podziwiać po dziś dzień.

Starożytni Egipcjanie (3100 r. p.n.e. – 332 r. p.n.e.)

Praca: 8 h dziennie, 131 dni w roku

Tryb pracy Egipcjan może brzmieć dla nas bardzo znajomo – z niewielkimi tylko odstępstwami.

Starożytni mieszkańcy Egiptu pracowali bowiem przez 8 godzin dziennie, z uwzględnieniem 1-godzinnej przerwy na lunch w południe. Ich tydzień składał się jednak z 10 dni, z czego 8 przeznaczonych było na pracę. Pozostałe 2 należało przeznaczyć na odpoczynek, udział w wydarzeniach kulturalnych czy obrzędach religijnych.

Zobacz, jak wyglądał wniosek urlopowy starożytnych Egipcjan. Wygląda całkiem znajomo…

Na podstawie zapisków pozyskanych z Deir el-Medina – wioski, gdzie wolni mieszkańcy Egiptu pracowali nad grobowcami w Dolinie Królów – dowiadujemy się także, że życie starożytnych Egipcjan było zdecydowanie mniej skupione wokół pracy niż ma to miejsce współcześnie. Okazuje się, że rzemieślnicy poświęcali na wykonywanie swoich obowiązków wyłącznie 18 z 50 dni w całym miesiącu. Pozostały czas przeznaczany był na oddawanie się uciechom dnia codziennego, festiwalom religijnym, warzeniu alkoholu czy szyciu ubrań.

Rzemieślnik starożytnego Rzymu

Praca: 6 h dziennie, 185 dni w roku

W przeciwieństwie do rzymskich niewolników, którzy poddawani byli katorżniczej pracy przez 24/7 – wolni obywatele Rzymu pracowali w znaczącej większości ok. 6 godzin dziennie – od 6 rano do 12 w południe.

Oczywiście wszyscy wiemy, jak starożytni Rzymianie uwielbiali świętować. Okazuje się, że znacząca sympatia Rzymian do obchodzenia różnego rodzaju świąt nie pozostała bez wpływu na ich harmonogram pracy. Niektóre źródła podają, że obywatele rzymscy pracowali mniej więcej przez połowę roku. Dugą połowę spędzali w miejskich łaźniach, na wyścigach rydwanów w Circus Maximus, czy podziwiając walki gladiatorów i przedstawienia teatralne.

Średniowieczny plebejusz

Praca: 8 h dziennie, 150 dni w roku

Życie ludzie średniowiecza na pewno nie należało do najłatwiejszych. Jednak czas po ustąpieniu epidemii dżumy rysował znacznie bardziej pozytywną przyszłość dla wszystkich członków klasy robotniczej. Juliet Schor (ekonomistka i socjolożka) sugeruje, że kiedy plaga ustąpiła, średniowieczni robotnicy nie poświęcali na pracę dłużej niż 150 dni w roku.

Według ekonomisty i historyka Thorolda Rogersa, typowy dzień roboczy ludzi średniowiecza trwał nie więcej niż 8 godzin. Należy jednak wspomnieć, że najczęściej było to 8 godzin wycięczającej pracy na roli lub inne, niemniej wymagające fizycznie zajęcie.

W tym miejscu warto również wspomnieć, że średniowieczni rolnicy dostosowywali swój czas pracy do pór roku i okresu zbiorów. Zimą ich czas pracy naturalnie był skrócony, co z nawiązką odrabiali w okresie wiosny i lata, kiedy praca potrafiła trwać od świtu do zmierzchu.

Wraz z rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa w średniowiecznej Europie, powszechna również stała się wolna niedziela.

Rzemieślnicy Imperium Azteków

Praca: 9 h dziennie, 274 dni w roku

Dotychczasowe przykłady mogą napawać nas zazdrością wobec poprzednich społeczności i ich frywolnego podejścia do pracy. Jednak nie wszędzie praca była traktowana w tak niezobowiązujący sposób.

Pracownicy Imperium Azteków XIV w. oddawali się pracy przez 4 z 5 dni w całym tygodniu, wolny dzień poświęcając na zakupy na lokalnym rynku. Oczywiście życie Azteków nie polegało wyłącznie na pracy. Kalendarz aztecki składał się z 18 miesięcy, po 20 dni w każdym miesiącu. 1. dnia każdego miesiąca odbywały się festiwale i obrzędy religijne, w trakcie których Aztekowie otrzymywali dzień wolny od pracy. Wraz z 73 dniami spędzanymi na rynku, pracownicy Azteccy mieli w sumie 91 dni na odpoczynek.

Jak pracujemy dzisiaj?

W czasach nam współczesnych, poszczególne kraje dopasowują czas pracy do swoich potrzeb. W krajach wysoko rozwiniętych najczęściej pracuje się mniej. Jest to związane po części z większą dostępnością korzystnych ofert pracy na część etatu.

Obywatele biedniejszych lub rozwijających się krajów muszą poświęcać na pracę większą ilość swojego czasu.

Jednak średnia roczna liczba godzin pracy z roku na rok ulega zmianie. Bardzo dobrze widać to na poniższym wykresie:

W przypadku Niemiec widać wyraźnie, że średnia roczna liczba godzin pracy spada z każdą kolejną dekadą. Z kolei Stany Zjednoczone utrzymują raczej stabilną średnią roczną ilość czasu pracy od kilku ostatnich dekad. Z drugiej strony, Chiny zwiększyły ilość godzin pracy o ok. 10% między latami 1970 a 2017.

Pandemia COVID-19 oraz przejście dużej części na zdalny tryb pracy nie spowodowało wcale zmniejszenia liczby godzin poświęcanych zawodowym obowiązkom. Wręcz przeciwnie – badania wykazują, że pracownicy działający na home office pracują średnio o 3 godziny więcej niż wymagana norma dobowa (8 godzin).

Na fali tych zmian, coraz bardziej popularnym tematem rozmów w zakładach pracy staje się 4-dniowy tydzień roboczy. Skąd pochodzi ten trend i czy takie rozwiązanie jest ekonomicznie uzasadnione?

Gdzie pracuje się 4 dni w tygodniu? Czy krótsza praca jest efektywna?

4-dniowy tydzień pracy wprowadza coraz więcej krajów na całym świecie. Aktualnie najpopularniejszymi krajami, gdzie pracuje się 4 dni w tygodniu są: Anglia, Hiszpania, Szkocja czy Nowa Zelandia.

Jednak trend skracania tygodnia pracy do 32 godzin to nie wymysł ostatnich kilku miesięcy. Pierwsze badania na temat wpływu skróconego tygodnia pracy na efektywność biznesu przeprowadzono już w 2011 roku. Od tamtego czasu coraz więcej organizacji decydowała się na przetestowanie takiego rozwiązania. Oto kilka przykładów:

W 2019 r. pracownicy japońskiego oddziału Microsoft mogli skorzystać z dodatkowego benefitu. Microsoft Japan wprowadził dla wszystkich w firmie 4-dniowy tydzień pracy. Każdy pracownik otrzymywał tego dnia specjalny płatny urlop. Jak odbiło się to na kondycji firmy?

Wyniki są zadziwiające. Firma zanotowała 40% wzrost produktywności. Okazało się również że 1 dzień mniej w biurze to aż 23% mniejszy koszt zużycia energii elektrycznej, a także 60% mniej wydrukowanych kartek na biurowej drukarce.

W ramach eksperymentu firma skróciła także czas trwania wszystkich spotkań do maksymalnie 30 minut oraz zrezygnowania z komunikacji mailowej na rzecz alternatywnych i mniej problematycznych chatów grupowych.

Amerykańska firma Buffer także zdecydowała się na zmniejszenie tygodniowego wymiaru pracy do 32 godzin. Ankieta przeprowadzona wśród pracowników wykazała, że aż 34% osób odczuwało wzrost produktywności.

Mniej czasu w pracy to… mniejszy stres?

Buffer postanowił także zmierzyć poziom stresu swoich pracowników na przestrzeni 6 miesięcy od rozpoczęcia eksperymentu (Maj 2020). Okazało się, że 4-dniowy tydzień zapewnił spadek poziomu stresu u pracowników z 3.3 punktu (gdzie 5 to bardzo wysoki poziom stresu, 1 – bardzo niski) na 2.7 po upływie 1 miesiąca od startu eksperymentu.

Całkiem niezłe wyniki eksperymentowania z krótszym tygodniem pracy odnotowała także firma Perpetual Guardian z Nowej Zelandii. Produktywność pracowników wzrosła średnio o 20%, a ponad dwukrotny procent pracowników (45%) – zauważył polepszenie swojego work-life balance. Niedługo potem firma wprowadziła rozwiązanie z krótszym tygodniem pracy na stałe.

Największym testem dla 4-dniowego tygodnia pracy był eksperyment przeprowadzony na 2,500 islandzkich pracowników (co daje ponad 1% całej populacji tego kraju).

Tutaj ponownie okazało się, że skrócenie czasu pracy o 1 dzień w ciągu tygodnia przyczynia się do złagodzenia stresu czy poprawienia work-life balance. Wielu pracowników stwierdzało, że mają oni więcej energii nie tylko do pracy, lecz także do podejmowania różnego rodzaju aktywności poza pracą, takich jak ćwiczenia, spotkania z przyjaciółmi, spędzanie czasu z rodziną czy praktykowanie swojego hobby.

Czy 4 dniowy tydzień da się przetestować?

Ciekawą perspektywą na pomysł „testowania” 4 dniowego tygodnia pracy mają założyciele agencji marketingowej Nectafy. Cały proces wprowadzania takiego trybu pracy omawiają na poniższym filmie:

Pierwsze kroki wdrożenia 4 dni pracy w tygodniu zaczęły się dużo przed styczniem 2020, kiedy to Nectafy na stałe wprowadziła 32 godziny pracy tygodniowo. Przez kilka lat wcześniej wszyscy pracownicy mogli skrócić swój czas pracy o połowę w każdy piątek. Firma pracowała więc 36 godzin tygodniowo zamiast 40.

Jednym z najciekawszych wniosków, do których doszli właściciele Nectafy był fakt, że 4-dniowego dnia pracy nie da się w żaden sposób przetestować. Można albo zdecydować się na taki tryb pracy, albo nie.

Tłumaczą to faktem, że w przypadku kiedy firma chciałaby wrócić do poprzedniego systemu pracy (tzn. do 40 godzin tygodniowo) – produktywność zespołu mogła by drastycznie spaść. Takie działanie to dość duże ryzyko obniżenia morale zespołu i narażenie na szwank kultury organizacyjnej firmy.

Poza tym – kiedy firma ogłasza, że przez następne pół roku będzie „testować” wolne piątki i obserwować, czy efektywność zespołu się zmienia, pracownicy z pewnością będą podwójnie starać się, żeby produktywność nie spadła, a wolne piątki na stałe wpisały się w harmonogram ich pracy.

Oczywiście na pytanie o zasadność testowania krótszego tygodnia pracy nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Warto jednak zadać sobie pytanie, jaki sposób wprowadzenia takiego rozwiązania będzie najbardziej dopasowany do kultury Twojej firmy.

Czy 4 dniowy tydzień pracy to przyszłość?

Coraz więcej pracowników skłania się ku skróceniu tygodniowego czasu pracy do 4 dni, z zachowaniem pełnego wynagrodzenia. Jak wynika z badań, elastyczność czasu pracy jest jednym z najczęściej wymienianych czynników wpływających pozytywnie na efektywność pracownika.

Jest to na pewno trend, którzy właściciele firm muszą uważnie obserwować. Sytuacja na rynku pracy stale ulega zmianom, także w zakresie liczby dostępnych utalentowanych kandydatów do pracy. Z tego względu firmy muszą patrzeć szerzej na oczekiwania pracowników. Wiele polskich firm już zdecydowało się na oddolną inicjatywę zapewnienia swoim pracownikom dłuższego weekendu, z zachowaniem pełnego wynagrodzenia. Bez wątpienia wpływa to pozytywnie na employer branding i utrzymanie talentów w firmie.

Przewidujemy jednak, że zanim stanie się to powszechną praktyką, prawo pracy musi zostać poddane kilku aktualizacjom, które uwzględniałyby taki system czasu pracy. Jeżeli jednak chcielibyście spróbować takiego systemu pracy i dołączyć do awangardy nowoczesnych firmy – możemy już teraz Was zapewnić, że HRnest gotowy jest na przejście Waszej firmy na 4-dniowy tydzień pracy.

Na koniec: kilka wskazówek, które pomogą Ci w stworzeniu atrakcyjnej propozycji dotyczącej 4-dniowego tygodnia pracy dla Twojego szefa!

Jak zaproponować 4 dniowy tydzień pracy swojemu szefowi?

  • Pokaż szefowi twarde dane o skuteczności takiego trybu pracy. Możesz do tego celu wykorzystać statystyki, które umieściliśmy w tym artykule 😊
  • Zaznacz, że taka zmiana jest fair dla obu stron – daj jasny sygnał swoim przełożonym, że efektywność zespołu się nie zmieni, a klienci otrzymają wszystkie zlecone Wam zadania na czas.
  • Wskaż możliwe drogi wdrożenia krótszego czasu pracy. Być może warto spróbować rozpocząć zmiany metodą małych kroków, np. skracając czas pracy do 4 godzin w piątki lub oferując wolne piątki z okazji wakacji. Takie podejście będzie mniejszym szokiem dla wszystkich w firmie – a sam pomysł będzie można rozwijać w późniejszym czasie.
  • Omów z szefem wskaźniki, za pomocą których będziecie rozważać, czy taki system pracy jest dla Was odpowiedni.
  • Zaproponuj także system mierzenia opinii pracowników na temat wdrażanych zmian. Mogą być to np. ankiety czy rozmowy 1:1.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.